wtorek, 4 grudnia 2018

#40 Liść wielozadaniowy, czyli mata do leżenia, spania i przytulania DIY


To będzie post o pewnym niezwykle wdzięcznym projekcie. Wymagał on bowiem ode mnie jedynie zakupienia materiałów, wycięcia kształtu liścia i przepikowania materiału, by przypominał blaszkę liściową. Nie wiem dlaczego, ale spodziewałam się, że spędzę nad nim szmat czasu, nie tylko na kombinowaniu, projektowaniu i konstruowaniu, ale też na szyciu i... pruciu. Tymczasem nic z tych rzeczy się nie wydarzyło; ot tak, usiadłam i uszyłam. Spodziewam się nawet, że gdyby nie 10-miesięczny urwis w domu, projekt skończyłabym w jeden wieczór, a w obecnych okolicznościach skończyłam w... dwa wieczory i pół dnia. 

wtorek, 20 listopada 2018

#39 Stojak baby gym DIY


Po pierwsze nie jestem tym pomysłem ani trochę oryginalna, a po drugie sporo spóźniłam się z tym wpisem. H. Ma już przecież 10 miesięcy i jedyne, co go w tym stojaku interesuje, to zrywanie zawieszek i wieszanie się na nim, a aż tak stabilny, żeby robić sobie z niego podporę do stawiania pierwszych kroków, to on nie jest. Także jeśli Wasze maluszki dopiero zaczynają eksplorować świat i robią to najczęściej wyłącznie z pozycji horyzontalnej, to taki stojak gimnastyczny będzie jak znalazł.

piątek, 9 listopada 2018

#38 Wyprawka dla malucha - oczekiwania vs. rzeczywistość, moje wybory + lista do pobrania - cz.2 - kosmetyki


Wyprawka kosmetyczna dla noworodka to nie lada wyzwanie dla świadomej czyhających wszędzie szkodliwych substancji przyszłej mamy. Tak jak sama staram się używać tylko kosmetyków naturalnych, ekologicznych i certyfikowanych, to jeśli chodzi o świeżo urodzone maleństwo byłam jeszcze bardziej uważna i surowa w doborze.

sobota, 13 października 2018

#37 Wyprawka dla noworodka - oczekiwania vs. rzeczywistość, moje wybory + lista do pobrania - cz.1 - garderoba


Ciąża umownie trwa 9 miesięcy (eureka!). 9 miesięcy to prawie 40 tygodni, 40 tygodni to 273 dni, czyli 6 574 godzin, a dalej 394 461 minut. W ciągu tego czasu ma się 394 461 minut na rozmyślania o ewentualnych przyborach dziecięcych, no - powiedzmy - ukróćmy ten czas o jeden miesiąc, bo przecież sklepów nie wykupią, a coś tam warto mieć odrobinę prędzej. Kiedy jednak po moich szpitalnych doświadczeniach (opisywałam je tutaj) okazało się, że wszystko wskazuje na to, że syn ma zamiar powitać nas prędzej, w popłochu zaczęłam rozglądać się za wyprawką, a jak to ja - panna roztropna - dogłębnie rozeznawać temat.