wtorek, 9 stycznia 2018

#29 Jak powiedzieć o ciąży, czyli niebanalna zdrapka DIY


Zastanawialiście się, jak poinformować bliskich o ciąży? My też, i po przeszukaniu Internetów nic ciekawego nie natchnęło nas do tego stopnia, by zdecydować się na „zgapienie” pomysłu. Znalazłam za to ciekawy sposób, akurat niezwiązany stricte z informowaniem o rosnącym brzuszku, ale że w naszych rodzinach dość często szuka się szczęścia w popularnym „Lotku”, zdrapka wydawała mi się strzałem w dziesiątkę. 

Teraz od początku.

Potrzebujecie:

  • zdjęcia z USG, najlepiej zalaminowanego (powierzchnia musi być śliska, żeby farba dobrze odchodziła przy zdrapywaniu)
  • farby akrylowej (u mnie srebrna KOH-I-NOOR)
  • pędzelka
  • płynu do mycia naczyń
  • kubeczka, w którym zrobicie czarodziejską miksturę
  • kartki/gazety - czegoś, co uchroni blat stołu od popaćkania
  • taśmy klejącej lub malarskiej - do przytrzymania uciekających fotografii

I to wszystko. Zabieramy się do roboty. W plastikowym kubeczku mieszamy farbę i płyn do naczyń w proporcji 50:50. Zdjęcia unieruchamiamy na kartce za pomocą taśmy (wcześniej pobawiłam się w Photoshopie, dodając napisy „cześć Babciu”/ „cześć Dziadku” oraz „szczęśliwa zdrapka”). Takie unieruchomione fotografie możemy zacząć pokrywać przygotowaną miksturą, ale jedna warstwa może okazać się niewystarczająca, dlatego należy poczekać do wyschnięcia i dopiero potem zaaplikować kolejną. 






To tyle. Zdrapki są gotowe do wręczenia rodzicom, tfu! Dziadkom (przyszłym). My akurat wybraliśmy niebanalną datę, bo dokładnie naszą pierwszą rocznicę ślubu. Zebraliśmy wszystkich rodziców na rocznicowym obiedzie, a po deserze… po deserze było tyle krzyków, że byliśmy pewni, że ściany naszego mieszkania conajmniej runą, a sąsiedzi zaczną dopytywać się, co za imprezę urządziliśmy w tak spokojne niedzielne popołudnie.


5 komentarzy: