wtorek, 25 lipca 2017

#17 Sezon weselny w wersji smart


Całkiem eleganckie, małe, zgrabne, poręczne i mieszczą się do torebki. Nawet bez torebki nie rzucają się w oczy, wyglądając jak urocza sakiewka. Nikt nie przypuszcza, że to one - składane baleriny. 

Ręka w górę która z Was zaczęła imprezę weselną w najseksowniejszych szpilkach, a skończyła boso, z odciskami na palcach i piętach, podeptana przez męskiej płci współtowarzyszy zabawy, albo - co gorsza - podziurawiona przez obcasy współtowarzyszek których zaprawione w boju nogi jednak wytrwały długie godziny szalonych zabaw? Kto się wybrał się na wesele bez płaskich butów na zmianę, ten wie, jak długo goją się wypełnione płynem odciski, połamane, krwawiące paznokcie i ogromne, rozlane siniaki na górnych częściach stopy, idealnie przypominające kształt kobiecego obcasa, który odbił się na biednej, delikatnej skórze. 


Co mądrzejsza, zabrała ze sobą buty na zmianę. Ale gdzie je włożyć? Do kopertówki się nie mieszczą, większa torebka nie pasuje do sukienki, a papierowa torebka, jak elegancka by nie była, to jednak to dodatkowa rzecz do zapamiętania. Często gubi się w samochodach, a jak dotrze już na salę weselną, znika pod stołem, zadeptana i skopana przez biesiadujących obok. A nie daj Boże akurat nie ma się w domu ładnej papierowej torebki i idzie się z reklamówką! To już istne faux pas! (Wtedy takową reklamówkę oddajemy partnerowi, aby same „jakoś” się prezentować). 

Wystarczy jedynie trochę pogłówkować, trochę pogrzebać w Internetach, albo pobuszować między regałami TK maxxa. I znajdzie się je - składane baleriny Butterfly Twists. 


To najlepsze, najbardziej miękkie i komfortowe baleriny, jakie moje stopy miały okazję w swoim krótkim życiu mieć na sobie. Co tu dużo pisać - nawet jeśli której z przedstawicielek płci pięknej nie odpowiada ich wygląd, to po kilku kieliszkach wódki każdemu będzie obojętne CO widzi, a ważniejsze stanie się CZY w ogóle widzi. Liczy się jednak komfort - pokiereszowane, zmęczone stopy, które nagle otula delikatny, mięciutki materiał czują się jak w raju - gwarantuję! Włożywszy stopy w Butterfly Twists ogarnia Cię błoga ulga i gdyby nie obcisła sukienka (zawsze zbyt ciasna na brzuchu podczas takich imprez), poczułabyś się jak w domu, z puchatymi kapciami na nogach. Mnie się jednak ich wygląd podoba, na nodze prezentują się przyzwoicie i zapewniam - pasują nawet do ślubnej sukni. Sprawdziłam - polecam - wykorzystam znów! 

Poznajcie moje Butterfly Twists. Jeśli moja opinia Was przekonała, wystarczy wpisać nazwę w wyszukiwarce, a znajdziecie je w każdym co popularniejszym, szanującym się sklepie internetowym (rok temu były - o ironio - słabo dostępne. Kto chce włożyć w nie stopy na żywo, a często przebywa w TK Maxx, najprawdopodobniej - mając odrobinę szczęścia - także je znajdzie).








Baleriny świetnie sprawdziły się na naszym własnym weselu oraz na innych imprezach, gdzie tańce odbywały się do białego rana. Jeśli chcecie przeczytać więcej o naszej ceremonii i zabawie, wpadajcie tutaj i tutaj. Przedstawiłam Wam mój sposób na odciski i bolące stopy. A jaki jest Wasz? Pochwalcie się  w komentarzach! 😀😀😀

15 komentarzy:

  1. A co to za sukienka?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w zasadzie spódnica tiulowa i bluzka. Szyte u krawcowej ;-)

      Usuń
  2. Koniecznie muszę znaleźć je i zakupić. Namówiłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetnie! Nie natrudzisz się przy poszukiwaniach. Pozdrawiam ;-)

      Usuń
  3. To buty, które nosiłabym tez na codzień, bo mnie każdy, dosłownie KAŻDY but obciera. Te widzę są mięciutkie i wygodne. Chyba muszę wybrać się do TK Maxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są jak najbardziej miękkie kapcie, a i moja stopa jest dosyć wybredna ;-)

      Usuń
  4. Ja na swój własny ślub i wesele kupiłam buty, ktore zdjęlam dopiero na oczepinach i to nie dlatego, że mnie uciekały a po prostu zabawa tego wymagała. Buty kupiłam za 70 zł i nie były to szpilki. Ja wolę mieć wygodnie niż modnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam taki zamysł, ale nie rozchodziłam sobie prędzej butów i mimo niziutkiego obcasa (7 cm) i tak mnie obtarły. Choć i ja częściej stawiam na wygodę niż modę ;-)

      Usuń
  5. Śliczne są Butterfly Twist :) Dzięki za takie znalezisko .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe i praktyczne rozwiązanie.
    Buty na zmianę jeśłi już biorę to zostawiam w samochodzie, czasem się przydaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to - zawsze warto mieć w pogotowiu buty na zmianę, choć ilekroć nie jechaliśmy swoim autem, butów na zmianę szukałam metodą wydzwaniania do znajomych, czy w ich aucie nie znaleźli czasem moich butów :D

      Usuń
  7. u mnie jakoś nikt nie prosi na wesele, teraz ludzie w dużej mierze chajtają się po cichu, ale butki dobrą opcją są ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to też prawda. U mnie przez dłuższy czas też nie chodziliśmy na wesela. Za to w tym miesiącu się szykuje i na pewno skorzystam z moich balerinek ;-)

      Usuń
  8. fajnie było tutaj zajrzeć meega fajny blog - polecam ! :)

    OdpowiedzUsuń